Feminizm to choroba – trzeba z niego leczyć

Ileż to razy miałyśmy wątpliwą przyjemność wysłuchiwania „męskich mądrości” w stylu: „Najlepszym przyjacielem człowieka jest pies i… kobieta”. Wynikają one bardziej z czystej głupoty, niż ze śledzonego pilnie przez feministki „historycznego kontekstu”, narzucającego cywilizacji zachodniej utożsamienie dwóch pojęć: „człowiek” i „mężczyzna”.

Jednak o wiele bardziej szokujący jest fakt pośredniej akceptacji takiej degradującej roli kobiety, sprowadzającej ją do animalistycznego funkcjonowania, przez współczesny ruch feministyczny.

Ruch ten uzurpuje sobie prawo do przemawiania w imieniu wszystkich kobiet. Feminizm od XIX wieku szermuje hasłami wyzwolenia kobiety z więzów patriarchalnego społeczeństwa, zbudowanego przez chrześcijaństwo. Doprowadziło to społeczeństwa zachodnie do zapaści, której zgubne efekty są łatwo zauważalne.

Zaś dla samych kobiet zakończyło się to zamknięciem w piekle obowiązkowej pracy zawodowej, odbywającej się kosztem wychowywania potomstwa i funkcjonowania rodziny. W tym kontekście musi dziwić rosnące zainteresowanie ruchem feministycznym w Polsce i szerząca się krzykliwa propaganda feministyczna w mediach. Warto przyjrzeć się bliżej feminizmowi i głoszonym przez niego poglądom.

(…)

Feminizm jest sztuczną ideologią stworzoną przez marksistów, nie tyle w celu obrony kobiet przed skutkami postępującej demokratyzacji i kapitalizacji życia, ale ze względu na wewnętrzne walki w łonie ruchu socjalistycznego, wobec których wymagana była totalna mobilizacja zwolenników. Hasło walki „o wyzwolenie kobiet” nie istnieje samodzielnie w oderwaniu od ogólnolewicowych sloganów o wyzwoleniu wszelkich ciemiężonych mniejszości — zostało wchłonięte przez lewacką retorykę, nieszczerą i pozbawioną głębszej refleksji.

Prezenty dla dziecka na Ceneo.pl

Feminizm występuje radykalnie przeciwko chrześcijaństwu i podstawom cywilizacji grecko-rzymskiej, odwołując się często do „osiągnięć” prymitywnych społeczności pogańskich, czy mitycznych, nieistniejących nigdy kultur i wierzeń. Pogaństwo jest elementem stale występującym w feministycznej retoryce, w związku z czym feministki negują macierzyństwo, małżeństwo i rodzinę, pojmowaną w cywilizowany sposób. Ideologia feministyczna głosi ukryte hasła maskulinizacyjne, jest w istocie nienaturalnym kultem męskości, deprecjonującym pojęty fałszywie termin „kobiecości”. Feminizm ostatecznie neguje biologiczną naturę kobiety, opierając swoją retorykę na podkreślaniu animalistycznych aspektów fizyczności.

Ideologia ta, pomimo niekonsekwencji i sprzeczności, posiada poważne konsekwencje religijne. Jeśli zaklasyfikujemy mizoginię jako rodzaj męskiej choroby psychicznej, co czyni współczesna psychologia, to możemy uznać feminizm za poważny i rozpowszechniony rodzaj kobiecego schorzenia psychicznego, polegającego na odrzuceniu swojej natury i przeniesieniu obiektu nienawiści na pożądaną męskość. Le Bon miał rację. Feminizm, tak jak socjalizm, musi być leczony.

Zofia Jodłowska
Fragment artykułu. Całość tekstu jest dostępna tutaj.

Photo by Miguel Bruna on Unsplash

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *