Małoletnie dzieci to tylko towar. W starogardzkim sądzie kwitnie biznes rodzinny

Wielu z Czytelników nie ma pojęcia o tzw. sądowych biznesach rodzinnych. Na czym one polegają? Najczęściej określa się takim mianem sądy, w których całe pokolenia rodzin wykonują swoją pracę, często łamiąc w ten sposób prawo i narażając petentów (a również klientów i ich oponentów) na niesprawiedliwe wyniki postępowań.

Według uzyskanych informacji tak właśnie jest m.in. w Starogardzie Gdańskim, gdzie taki interes kwitnie w wydziale rodzinnym. Pisano już o sprawach, gdzie mąż sędzia, żona prokurator i zięć adwokat ustawiali wyniki spraw. Skończyło się to dla nich naganami i przeniesieniem do innych rejonów. Jak skończyć powinno się to dla rodzinnego biznesu w budynku przy Kościuszki? Oceńcie Państwo sami.

Wydział Rodzinny w tym sądzie kierowany jest przez Sędziego Małgorzatę Wasiniewską, do której trafiają sprawy prowadzone przez jej męża Czesława Wasiniewskiego, Radcy Prawnego prowadzącego Kancelarię Prawniczą Profit oraz ich córki Karoliny Malinowskiej, z Kancelarii Radcy Prawnego, która mieści się pod tym samym adresem co kancelaria jej ojca. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Przecież sędzia musi przestrzegać przepisów prawa i orzekać w świetle dowodów zaprezentowanych w sprawie. Nic takiego jednak się nie dzieje. W sądach liczą się znajomości, układy i łapówki. Chcesz wygrać sprawę? Musisz mieć sporo pieniędzy lub… mieć mamę lub żonę za sędziego a nawet przewodniczącego wydziału. Przepisy jednak jasno określają, że w  pkt takich sytuacjach sędzia musi zostać wyłączony. Art. 48 § 1 pkt. 1 k.p.c. określa: „Sędzia jest wyłączony z mocy samej ustawy: w sprawach, w których jest stroną lub pozostaje z jedną ze stron w takim stosunku prawnym, że wynik sprawy oddziaływa na jego prawa lub obowiązki”.  Art. 49 § 1 k.p.c. uzupełnia: „Niezależnie od przyczyn wymienionych w art. 48 wyłączenie sędziego z mocy ustawy (iudex inhabilis), sąd wyłącza sędziego na jego żądanie lub na wniosek strony, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w danej sprawie”.

Stanowisko do takiej sytuacji, zajął również Sąd Najwyższy wydając postanowienie w dniu 15 maja 2001r. w sprawie III AO 11/01 (LEX nr 1168465). Sąd wskazał, że „wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów danego sądu jest w istocie wnioskiem o wyłączenie sądu. Wyłączenie sądu miałoby więc miejsce wówczas, gdyby między jedną ze stron lub jej przedstawicielem z wszystkimi sędziami danego sądu zachodził stosunek osobisty tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do bezstronności każdego z nich”.

W orzecznictwie wskazuje się na przykłady relacji mogących ewentualnie uzasadniać wątpliwości co do bezstronności w konkretnej sprawie, a są to przyjaźń, nienawiść, więź rodzinna, powiązania majątkowe, gospodarcze, jak również ujawniona niechęć lub sympatia do strony albo faworyzowanie jednej ze stron kosztem drugiej.

„Jeżeli zachowanie sędziego prowadzi do powstania u strony uzasadnionej wątpliwości co do bezstronności sędziego, wobec jej przekonania, że sędzia zmierza jedynie do wykazania słuszności swoich własnych poglądów prawnych, a nie efektywnego udzielenia poszukiwanej przez strony ochrony, to jest to sytuacja uchybiająca godności urzędu sędziego. Taki stan rzeczy jest niepokojący tym bardziej, gdy ma to miejsce nie w jednej, a w wielu sprawach”, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 16.06.2016 r., SNO 21/16, LEX nr 2064239.

Ktoś może zarzucić: „Przecież to tylko przewodnicząca wydziału, są też inni sędziowie do których trafiają sprawy tych radców prawnych”. Oczywiście można się z tym zgodzić. Ale czy obiektywizm pozostałych sędziów, znających męża i córkę przewodniczących, pozwoli im obiektywnie przyglądać się sprawie? Nie. Każdy z tych sędziów znając się z przewodniczącą prywatnie i służbowo, zna się również z mężem i córką Pani Wasiniewskiej a nawet przyjaźni a to oznacza, że winni się oni z urzędu wyłączyć zawsze, gdy dostają sprawy prowadzone przez tych radców prawnych. Faktem znanym jest, że ani mąż ani córka, Pani przewodniczącej, przodują w wygranych sprawach a sama Malinowska w rozmowie bezpośredniej przyznała, że nie pamięta czy  przegrali jakąś  sprawę w tym wydziale. Co więcej, jako pierwszą osobą na liście mediatorów sądowych do której kierowani są zwaśnieni rodzice na próby dogadania się, jest właśnie Pani Malinowska, której ojciec bywa pełnomocnikiem jednej ze stron, a ona sama nie widzi w tym nic dziwnego. W końcu ukończyła odpowiedni kurs na mediatora rodzinnego. Ba! W sprawie, w której stroną był jeden z ojców – Michał F. – to właśnie Karolina Malinowska była mediatorem w sprawie, będąc jednocześnie pełnomocnikiem matki córki Pana Michała.  Rezultat mediacji z góry jest więc przesądzony, podobnie jak wynik rozprawy, w której najbardziej cierpią dzieci, a zaraz po nich najczęściej ojcowie, często ponosząc konsekwencje czynów i decyzji właśnie wyżej wspomnianej trójki. Nie inaczej było również w sprawie Pana Michała, który opieki naprzemiennej, o którą wnioskował dla dobra swojej córki nad dzieckiem nie dostał, a przyznane mu zostały jedynie kontakty, które i tak realizowane są w wątpliwy sposób, nawet wbrew postanowieniu wydanym po znajomości. Oczywiście ten sam sąd w sprawie niewłaściwego realizowania kontaktów nie widzi nic złego. Dlaczego? Pewnie dlatego, że Pan Michał nie ma za pełnomocnika ani męża, ani córki Przewodniczącej wydziału rodzinnego. Co ciekawe, sam Czesław Wasiniewski jest na tyle bezczelny i pewny siebie, że obiecuje klientom konkretne wyniki orzeczeń, podając stawkę nie za poprowadzenie sprawy, tylko za WYGRANĄ SPRAWĘ, która nastąpi po tym jak sprawa rozwojowa klienta „wyjdzie” z Gdańska i trafi do Starogardu. W tym przypadku obiecał Patrykowi K. opiekę naprzemienną nad dzieckiem. Obiecał także zmniejszenie alimentów z 2000 na 1200 zł co w obecnym systemie prawnym i orzeczniczym, graniczy niemal z cudem równym  jak z chodzeniem po wodzie, czy złapaniem covid19.

Skargi na tego typu praktyki rodziny Wasiniewskich wpływały do redakcji od wielu osób. Niektóre anonimowe.  Postanowiłem udać się więc do starogardzkiego Sądu w celu uzyskania komentarza w sprawie od samej przewodniczącej, jak również od Prezesa Sądu. Pomimo iż był to poniedziałek i godziny pracy były wydłużone, tuż po godzinie 16:00 nie zastałem w pracy ani Przewodniczącej ani Prezesa Sądu ani również nikogo, kto byłby w stanie skomentować całą sytuację. Prosząc sekretarkę Prezesa o jego komentarz do sprawy, zostawiłem swój kontakt. Na odpowiedź czekam od 24 lutego do dnia dzisiejszego. Mam nadzieję, że nie covid19 uniemożliwił Prezesowi Piotrowi Wanglerowi odniesienie się do doniesień i zarzutów wobec jego podwładnej i jej rodziny.

Kilka minut później udało się jednak porozmawiać z Panią Malinowską, która skomentowała sprawę krótko: „Nie widzę żadnych przeszkód w związku ze swoją pracą oraz pracą moich rodziców i nie zamierzam wyłączać się ze spraw klientów, które procedowane są w tutejszym sądzie. Faktem niezaprzeczalnym jest, że pracuje w nim moja mama, jednak do wszystkiego co osiągnęłam dochodziłam swoją ciężką pracą, a nie znajomościami. Nic mi nie wiadomo również, żebym była faworyzowana przy przydzielaniu spraw mediacyjnych”.  

Nie wiadomo, czy Pani Malinowska naprawdę tak uważa, czy jest tak naiwna. W swojej rozmowie była pewna siebie, wręcz czasami arogancka, zatem o naiwności z jej strony raczej być mowy nie może.

Jako ciekawostkę dodać należy, że np. w 2003r. Radca Prawny Czesław Wasiniewski wziął udział w XIV Turnieju Piłki Nożnej o Puchar Prezesa Sądu Okręgowego w Elblągu, w którym to turnieju grał w jednym składzie z obecnym wiceprezesem Sądu Maciejem Bącalem. Wszystko wskazuje więc na to, że panowie grają w jednej drużynie od tamtej pory. Mecze przenieśli tylko z murawy za mury Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim, a do drużyny zaprosili nowych zawodników: obrońcę grającego na pozycji napastnika Karolinę Malinowską oraz sędziego grającego na pozycji bramkarza – Małgorzatę Wasiniewską, mającą nie dopuścić do przegranej klientów jej córki.

Gdzie w tym wszystkim sprawiedliwość i przede wszystkim dobro dziecka? Dobro rodziny chronionej artykułem 18 Konstytucji i Europejskimi Kartami Praw Dziecka i Człowieka? Zniknęło. Wraz z pobranymi pieniędzmi od swoich klientów –  wszak za darmo swojej ciężkiej pracy Radca Prawny nie wykona. A Sędziowie też z czegoś żyć muszą. A że żyje im się dobrze, można wyczytać z oświadczenia majątkowego przewodniczącej wydziału. Zgromadzone środki ja koncie i cały majątek, nie może pochodzić ze zwykłej i standardowej pensji sędziego. Z czego zatem pochodzi? Oceńcie Państwo sami. Wszak u większości z was nie doszło jeszcze do niedotlenienia mózgu po noszeniu maseczek…

W dniu publikowania materiału, sprawa została skierowana również do BSW w Prokuraturze Krajowej oraz do CBA celem zbadania, czy w związku z tym, nie doszło do nieprawidłowości w Starogardzkim Sądzie. O efektach kontroli i śledztwa będziemy Państwa informować.

Marek Makara

Źródło:  https://tczew.naszemiasto.pl/prawnicy-kopali/ar/c2-5703927

Lista sędziów: http://www.starogard-gd.sr.gov.pl/lista-sedziow/

Władze Sądu: http://www.starogard-gd.sr.gov.pl/wladze-sadu/

Poszkodowani ojcowie skazani są na nierówną walkę przed starogardzkim sądem.

Grafika: 3D Animation Production Company z Pixabay



ZAPRASZAMY NA NASZ KANAŁ YOUTUBE: TATA TV
ORAZ NA NASZ NOWY KANAŁ BITCHUTE: TATA TV


Portal TylkoTata jest przedsięwzięciem społecznym i istnieje tylko dzięki hojności naszych Darczyńców. Jeśli tylko podoba Ci się to, co robimy, możesz wesprzeć nas dowolną kwotą, która pozwoli nam dalej prowadzić naszą wywrotową działalność. Po prostu kliknij banner „WESPRZYJ NAS” i gotowe! WSZYSTKIM DARCZYŃCOM DZIĘKUJEMY Z CAŁEGO SERCA!

Udostępnij

35 Replies to “Małoletnie dzieci to tylko towar. W starogardzkim sądzie kwitnie biznes rodzinny”

  1. Dziękuję jako jeden z poszkodowanych ojców Starogardzkiego Sądu Rodzinnego który krzywdzi moje dziecko nie mając pojęcia czym jest dobro dziecka w swych orzeczeniach.

  2. „SN w orzeczenie I KZP 6/11, wyraził zapatrywanie że w składzie sądu orzekającego o pozostawieniu bez rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego może brać udział sędzia, którego wniosek dotyczy.Jeżeli instytucja wyłączenia jest ważną gwarancją niezawisłości i bezstronności sędziego, to niedopuszczalnym jest, aby sędzia, którego wniosek dotyczy był arbitrem we własnej sprawie – nawet jeżeli postanowiono pozostawić wniosek bez rozpatrzenia. Ale to nie ostatnie słowo SN w materii instytucji wyłączenia.

    W “Informacja o działalności Sądu Najwyższego w 2011 roku, Warszawa kwiecień 2012” na stronie 140 SN zapowiada(…) potrzebę kolejnego skorygowania treści przepisów dotyczących postępowania w sprawie wyłączenia sędziego, tak aby uniemożliwić składanie bezzasadnych wniosków, obliczonych na przewlekanie postępowania lub wymierzonych w godność sędziego;”
    A więc nie dość, że instytucja wyłączenia sędziego praktycznie nie ma zastosowania w polskich sądach, to jeszcze SN zamierza korygować “treść przepisów”! Po pierwsze – czy od korygowania przepisów nie jest przypadkiem władza ustawodawcza? Po drugie jak bez zapoznania się z wnioskiem o wyłączenie, kiedy po korekcie przepisów sąd uniemożliwi jego złożenie, tenże sąd oceni – czy był on obliczony na przewlekanie postępowania lub będzie wymierzony w godność sędziego? Po co te pic i ściema? Niechże SN nie krępuje się i skoryguje te przepisy definitywnie – wywalić cały Rozdział 2 kodeksu postępowania karnego – (Wyłączenie sędziego)! Przynajmniej stan prawny nareszcie będzie zgodny z praktyką i rzeczywistością.

    Nie sposób nie zauważyć, iż gdyby sędziowie w RP mieli honor i godność, to byłaby wystarczająca gwarancja niezawisłości i bezstronności sędziów, a wnioski o wyłączenie byłyby zbyteczne – albowiem godni i honorowi sędziowie sami wyłączaliby się ze spraw gdzie mogłyby zaistnieć jakiekolwiek wątpliwości co do ich bezstronności. Tak się dzieje w krajach zwanych demokratycznymi państwami prawa.”
    https://faxe1.blogspot.com/2012/08/niechze-sn-nie-krepuje-sie-wywalic.html

    1. Niestety aby mieli honor i orzekali zgodnie z zasadami wszelkiej etyki, musieliby wpierw przypomnieć sobie wygląd greckiej bogini sprawiedliwości TEMIDY, której podstawową cechą jest bezstronność i która wydaje wyroki (włada mieczem) z zasłoniętymi opaską oczkami) co niestety nie ma zastosowania w obecnym sądownictwie rodzinnym. Figurką jaką winni postawić sobie na ławach sędziowskich sędziowie rodzinni, jest bez wątpienia figurka siusiającego chłopca, symbolizująca kompletny brak szacunku dla stron, przepisów prawa, Konstytucji i zasad własnej etyki zawodowej.

  3. Aktualnie w mojej sprawie zabezpieczenie kontaktow trwa juz 4 miesiąc. Mimo że matka na bezczelnego nie pracuje, zmienia miejsca zamieszkania przez co trzeba cobrusz nowych kuratorów wzywać to sąd nie widzi w tym nic zlego.

  4. Co mieli? W sądzie? Jawne żarty…
    Najwyraźniej nie czytałeś o „grillach sprawiedliwości” gdzie towarzystwo wzajemnej adoracji przy karkówce i piwku ustalało zawczasu wyroki przyszłych spraw.

  5. Niech ktoś w końcu zróbi tam pożadek od dawna było wiadomo jak to działa. Sam byłem ofiarą inni którzy nie mieli styczności z tą rodziną może temat obojętny ale sprawa jest ważna bo ciągle cierpia niewinne dzieci!!!!

  6. Biedni tatusiowie, ojeju… nagle każdy chce się wykazać jakim to jest dobrym ojcem, ciekawe gdzie byli kiedy dziecko i matka dziecka najbardziej ich potrzebowali?! Rodzina sama się nie rozsypie, potrzebne jest zaniedbanie i inne niezbyt przyjemne powody. Rozpad związku i wspólnego wychowywania dziecka też nie następuje od razu, często trwa to latami… brak szczerej rozmowy, kłamstwa, oszukiwanie, zdrady itp. itd. a po wszystkim tatuś się budzi, że chce się wykazać jaki jest super! a cały ciężar spoczywa na matce dziecka. Gdyby nie musiał płacić alimentów (o które też zawsze problem „i dlaczego takie wysokie?”) to bardzo możliwe, że nie zależałoby tak bardzo takiemu ojcu na kontaktach z dzieckiem. A tak? uważa, że skoro płaci to należy mu się kontakt… ehh szkoda gadać naprawdę… tak tak drodzy panowie, taka jest prawda! głównie to wy jesteście powodem w obecnych czasach za niestworzenie odpowiednich warunków do posiadania i utrzymania rodziny, nie potraficie dbać o kobiety ani o związek! a potem takie o! jak wyżej, wielce pokrzywdzeni hahaha 😀 pozdrawiam 🙂

    1. Zgłoś się do grupy psychopatek „Dzielna Mama”. Pomogą. A jeśli nie, to do najbliższego psychiatry. Nie pomoże, ale da leki, które wystarczająco otępią, żeby nie chciało ci się siedzieć w necie. Bo widzę, że ze zrozumieniem treści artykułu są problemy…

        1. Staramy się zawsze dostosować odpowiedzi do możliwości percepcyjno-intelektualnych interlokutora… Pozdrawiamy po męsku.

      1. z całym szacunkiem ale to nie ja jako „dzielna mama” poszukuję wsparcia w mediach aby móc wypełniać moje rodzicielstwo :p

        1. Oczywiście, bo Pani jako matka jest na uprzywilejowanej pozycji. Popłacze Pani, pomówi ojca. Dostanie kase z 500+ z alimentów i potem siedzi i pisze takie pierdoły nie widząc problemu w sprawie. Co innego „uczciwa” walka w sądzie o opiekę, a co innego ustawianie postanowień po znajomości. Idę o zakład, że gdyby to ojciec dostał opiekę nad Pani dzieckiem, korzystając z usług rodziny z artykułu, to Pani by tak nie cwaniakowała. A jak jest Pani chętna, to proszę podać nazwisko i imię. Dotrzemy do ojca, pomożemy odzyskać mu opiekę i zobaczymy jak Pani wówczas będzie cwaniakowała. Depresja. Zapicie się. Przystąpienie do MMD i szukanie pomocy w mediach, to będzie Pani codzienne działanie. Proszę więc nie być hej do przodu bo w tyle Pani może zabraknąć. A następnym razem zanim Pani skomentuje – proszę czytać ze zrozumieniem artykuły. Nie ma tam mowy o ojcach walczących o dzieci którym się „nagle” przypomniało dziecko, a o rodzinie radców prawnych i sędziów, którzy popełniają przestępstwa a sprawy z ich udziałem będą teraz weryfikowane i część zapewne wróci do ponownego rozpoznania. A klienci tych państwa mogą zostać również pociągnięci do odpowiedzialności. Matki jak i ojcowie.

        2. Bardzo madre slowa pani pisze i widac, ze bardzo nie podobaja sie one pseudo tacie ktory to z takim zapalem stara sie udowodnic, ze to tata jest na straconej pozycji podczas kazdego procesu. Totalna bzdura i latwa do udowodnienia …… jezeli Panie Makara jest Pan tak pokrzywdzony w walce o dziecko to jak widac z caloksztaltu Panskiej dzialalnosci internetowej, najlepszym sposobem wedlug Pana na wymuszenie czegos jest „krzyk”. Stara dobra maksyma mowi, ze jezeli czegos nie mozesz uzyskac krzycz tak dlugo az to dostaniesz….. widac, ze wlasnie ta droga Pan aktualnie zmierza.

          Juz po samych artykulach i odpowiedziach na komentarze widac jak badzo zawistna osoba Pan jest i jak bardzo w swej zlosci zagubil Pan to o czym pisze – dobro dziecka. Jak wiekszosc facetow chce Pan prawdopodbnie podbudowac swoje ego i udowodnic, ze za wszelka cene zniszczy Pan partnerke/zone odbierajac to co ma najcenniejsze w zyciu – wlasnie dziecko.

          Bardzo zle zachowanie i to kogos kto stara sie przekonac opinie publiczna, ze jest swiety haha.

      2. Widze tutaj naruszenie przynajmniej 3 artykulow KPK nie wspominajac juz o szacunku do kobiet. Teraz wiemy dlaczego musi Pan walczyc o dziecko i dlaczego nie ulozylo sie w zwiazku. Bystra mowa i wyszukanymi sloganami stara sie Pan przekonac czytelnikow, ze jest Pan pokrzywdzony i caly swiat kobiet robi Panu na zlosc…. a tym czasem odkryl Pan swoje prawdziwe oblicze damskiego boksera, tyrana i poprostu buraka ktory niedosc, ze nie ma szacunku do kobiet to jeszcze stara sie za wszelka cene wmusic w czytelnikow swoje racje. Brawoooo brak szacunku nie tylko dla plci przeciwnej ale tez, dla czytelnikow…. Wlasnie dlatego tacy jak Pan i panu podobni pseudo ojcowie nie powinni pod zadnym pozorem wychowywac dzieci. Trzymanie dzieci z dala o takich jak Pan to jest wlasnie esencja zwana „dobram dziecka” Pozdrawiam i zycze milego dnia…… traci Pan grunt od nogami i czytelnikow.

  7. Droga Pani z Gdyni, ale jaki związek ma Pani wypowiedź z treścią artykułu, który to artykuł wskazuje na pewne nieprawidłowości w procedowaniu jak i pewne nadużycia, powodujące ostatecznie brak możliwości obywatela (zarówno kobiety jak i mężczyzny) do choćby konstytucyjnie zagwarantowanej sprawiedliwości. No ale pojęcie sprawiedliwości, niezawisłości i bezstronności nigdy nie będzie realizowane w instytucji publicznej, w której wyniki spraw uzależnia się od tego, czy ktoś ma to szczęście być reprezentowany przez pewną grupę osób, co z kolei nie ma związku z uczciwością i jest automatycznie działaniem na szkodę tej drugiej strony (pokrzywdzonej, dyskryminowanej). Dlatego artykuł te nieprawidłowości wskazuje , bo nie może być tak że instytucja Sądu tworzy sobie swój własny wewnętrzny schemat działań idąc w ten sposób tak zwaną metodą „falową” (pojęcie dobrze znane żołnierzom wojskowej służby zasadniczej którzy ją odbyli), a nie regulaminową w sposób gwarantowany każdemu obywatelowi w zapisach ustawy zasadniczej czyi KONSTYTUCJI RP.

    1. Moja wypowiedź ma taki związek z treścią artykułu, iż brak możliwości do „choćby konstytucyjnie zagwarantowanej sprawiedliwości” dziwnym trafem odnosi się tylko do mężczyzn (ojców). Od dawna wiadomo, że w Polsce jak i również w innych krajach (chociażby np. w Hiszpanii) matka zawsze ma większe prawa w sprawach dotyczących dziecka/dzieci. Gdyby każdy ojciec dopatrywał się nieprawidłowości w wyrokach sądu rodzinnego to pojęcie niezawisłości, bezstronności i sprawiedliwości powinno być egzekwowane w niemalże każdym sądzie, a nie tylko w Starogardzie Gdańskim. Znając aktualne podejście większości mężczyzn do życia, to ich postawa roszczeniowa i pretensjonalność skłania do upominania się o swoje nawet w sytuacji gdy naprawdę to oni sami sobie zawinili, że wyrok w sprawie jest sprzyjający kobiecie (matce). Znam takich z autopsji: nie interesuje się dzieckiem, nie ma go w życiu dziecka, uchyla się od płacenia alimentów, a w sądzie o pozbawienie albo ograniczenie władzy rodzicielskiej udaje wzorowego ojca i nie wie dlaczego sąd wydał wyrok niezgodny z jego oczekiwaniami…. Po prostu w niniejszej sprawie ktoś poszukuje wsparcia w mediach, bo czuje się tak bezradny, pokrzywdzony, że zaraz oskarża i zniesławia całą instytucję sądu i jej pracowników w Starogardzie Gdańskim. Znalazł kilku innych niezadowolonych tatusiów (a o takich nietrudno) i dorzucili do tego swoją cegiełkę. Jakby rzeczywiście to coś miało zmienić… Zamiast szukać winy w sobie i próbować w sobie coś zmienić na lepsze! Pozdrawiam

      1. Bardzo trafny komentarz. Mimo, ze jestem tylko mezczyzna to zgadzam sie w 100% z tym co Pani napisala. Osobiscie znam z czlowieka ktory walczy o dziecko juz od kilku lat i za wszelka cene chce upokorzyc matke dziecka, zniszczyc dziecko i wszystkich ktorzy mieli/maja kontakt z ta sprawa. Niezliczone ilosci wnioskow do Sadu majace na celu przedluzanie rozprawy, wysane z palca dowody i wnioski bez logicznego zwiazku, setki godzin nagran i zglaszanie na prokurature wciaz nowych „odkryc” ktore to maja pograzyc matke. Sam ojciec od miesiecy nie widuje sie z corka, nie przyjezdza na zarzadzone spotkania, nie kontaktuje sie z corka przez zarzadzone rozmowy telefoniczne, nie placi alimentow od kilkunastu miesiecy, nie interesuje sie zdrowiem dziecka, a jako wisienke na torcie podam, ze nie zadza sie kategorycznie aby dziecko uczeszczalo do szoly ! ! ! Ojciec jest tak zaslepiony swoja checia zemsty, ze zastrasza nawet wlasna matke ktora notabene otwarcie przyznaje, ze jej syn nie nadaje sie do wychowywania dziecka i otwarcie zeznala to podczas rozpraw sadowych. Sam ojciec dziecka robi wszystko (legalnie i mniej legalnie) aby odebrac dziecko matce – wynajmowal prywanego detektywa, preparowal dowody nie przebierajac w srodkach, probowal nawet podrzucic narkotyki do samochodu z ktorego korzystala matka dziecka, zglaszal porwania na policje i do Interpolu wiedzac doskonala gdzie i z kim przebywa jego dziecko, pomawial sedziow i prawnikow, zstaraszal policjantow i psychologow ktorzy otwarcie mowili, ze musi sie poddac leczniu z uwagi na to, ze jest alkoholikiem i ma zaburzenia natury psychicznej…… i wiele wiele innych przez ostatnie 3 lata .

        To wszystko w imie walki o dziecko jako kochajacy ojciec. Wiec doskonale rozumiem co samotna matka chcial przekazac w swoim komentarzu. Teraz jest czas w ktorym ojcowie krzycza, ze „im sie nalerzy” i nagle wszyscy musza tego sluchac….. ale gdzie oni byli kiedy dzieci sie rodzily, kiedy matki potrzebowaly pomocy i samotnie zmagaly sie z wychowaniem, praca i zyciem codziennym.

        W mojej opowiesci jest dokladnie tak samo, ojciec dzieka przypomnial sobie, ze jest ojcem kiedy dziecko bylo odchowana i podroslo na tyle, ze nie wymaga ciaglej opieki…. hahaha Panie Makara tacy wlasnie sa ojcowie ktorzy walcza o dziecko.

  8. Szanowna Pani ..nie zna pani spraw ojców ..którzy płaca alimenty dobrowolnie..dziecko musi jesc ,zyc,walcza o kontakt z dzieckiem bo to prawo dziecka jest i czesto jest łamane,winna jest zawsze po obu stronach.Niestety ojcowie sa traktowani jak przysłowiowe bankomaty,a kontakt z dzieckiem to już inna sprawa.Jeżeli panią dotkneła aż taka przykrość to nie jest to łatwe i trzeba walczyć o dobro dziecka w sadzie.Jeżeli sedziowie są stronniczy i wyrok ustalają z góry to nie jest to zpowodowane dobrem dziecka napewno..o tym jest mowa.Pamietajmy jedno dzieci podrosną i nas ocenią…żadna matka nie zastapi ojca,żaden tata nie zastapi matki.Żaden wujek nie zastapi ojca i tate .

  9. Niestety również miałam doczynienia z pania K. Przeciwko ojcu mych dzieci toczy się postępowanie karne o znęcanie się nad rodziną.Ojciec pod obrona pani K. uzyskał kontakty z dziećmi pod okiem kuratorów że Starogardu.Panie kuratorki opisały ,iż jestem konfliktowa wydając w ich obecności dzieci ojcu.Niestety napisały nieprawdę,nie biorac6 pod uwagę tego że nagrywam każde wydanie i odbiór dzieci,do czego miałam prawo..Dodatkowo kiedy dzieci były chore i okazałam zaświadczenie lekarskie ,a bylo to widać gołym okiem że są chore zostałam zastraszona policja przez panią kurator że wezwie policję .Mimo próśb ,aby przełożyć kontakt jak dzieci wyzdrowieją pani kurator nie dawała za wygraną.Mimo próśb o wylegitymowanie się ,nie uczyniła tego-Z mojego punktu widzenia nie było to dla dobra dzieci ,wręcz odwrotnie z jej strony.Oczywiscie do sądu trafiły nagrania ,i nic….Dodatkowo w Gdańsku na sprawie , gdy „ojca dzieci”broniła pani K. Sedzina zadała mu pytanie-Czy jest pan pod wpływem jakiś środków że nie rozumie pan o co pytam.I co mnie zadziwiło….Ojciec dzieci z pania K.zmienili sędziego ,a więc sprawę prowadziła już inna sędzina.Na obecną chwilę ojciec urlopuje dzieci co drugi weekend pomimo iż sprawa karna o znęcanie nie dobiegła końca a trwa nadal …Zanim orzeczono urlopowanie dzieci jak wcześniej napisałam ,ojciec dzieci pisał mi oraz mówił dzieciom,że i tak je dostanie ..(Aby nie wyjść na tyrana w sprawie karnej?) tu nasuwa się moje pytanie…Dlaczego był tak pewien tych słów..Nie chcę nikogo tutaj oskarżać,ale jest to bardzo zadziwiające…A zachowanie pani K……. dla mnie jest brakiem kultury..Przed budynkiem Sądu w Gdańsku słysząc jak rozmawiają o mojej osobie gdy ja stoję nie daleko jest okropne..Epitety tej pani na mój temat powinno być dla niej wstydem . Przecież to w końcu adwokat…Powinna lśnić inteligencja jak i szacunkiem do innej osoby.

  10. Skupiając się na szacunku, ta togowa rodzinka nie ma ani odrobiny szacunku po pierwsze do obywateli tych, z których nie czerpią korzyści majątkowych czyli tych ze strony przeciwnej (bo szacunek mają tylko do pieniądza co każdy może zobaczyć na oświadczeniu majątkowym mamusi pani Malinowskiej), po drugie zero szacunku do przepisów prawa, pojęcia nie mają czym jest Temida i jakie są jej wartości i główne cechy – figurą symbolizującą ich pracę jest figurka siusiającego chłopca z gipsu co najwyżej, po trzecie brak szacunku dla przepisów prawa bo tworzą je sobie sami wewnętrznie – zjawisko FALI które towarzyszyło do roku 2002 żołnierzom zasadniczej służby wojskowej – takie to „starogardzkie” bo kto im podskoczy skoro mają w swych przyjaciołach wysoko postawionych funkcjonariuszy policji, prokuratorów czyli wszystkich którzy dzierżą władzę. Zapomnieli o jednym, że rutyna gubi a łapczywą konsumpcją można się zakrztusić, co właśnie się dzieje. Ale droga Pani proszę się nie smucić bo właśnie po to jest portal TYLKOTATA.PL aby wszelakie nieprawidłowości w polskim wymiarze NIEsprawiedliwości wyłapywać i ciągać do odpowiedzialności wszystkich przestępców ze zorganizowanych grup przestępczych, bez względu na to czy mają immunited i czują się bezkarni czy też nie. TYLKOTATA.PL to inicjatywa której głównym zadaniem i statutowym celem jest szeroko pojęte, ale co najważniejsze REALNE DOBRO KAŻDEGO DZIECKA i jego NIEZBYWALNE PRAWO DO POSIADANIA OBOJGA RODZICÓW, które to konstytucyjne prawo każde dziecko nabywa z chwilą swoich narodzin i nikt nie ma prawa dzieciom tego prawa odbierać, a tym bardziej w sposób niezgodny z prawem, prowadząc działania na zasadach tych samych którymi kierują się mafie. Droga Pani – jeszcze będzie inaczej – jeszcze będzie lepiej, bo powstaje RZECZPOSPOLITA OBOJGA RODZICÓW wraz z IMMUNITETEM RODZICIELSKIM. Reformę zaczynamy od Starogardu Gdańskiego, proszę nam w tym pomóc poprzez głównie jak największe rozpowszechnienie tego artykułu w mediach społecznościowych , aby jak najwięcej mieszkańców zostało uświadomionych, a ci których sprawa także bezpośrednio dotyczy, mogli zacząć składać pozwy unieważniające ich postanowienia z przeszłości , wydane z naruszeniem prawa!

  11. Niestety nie zgadzam się z wypowiedzią Pani M która jak zwykle pisze nie prawdę i oczernia niewinnych ludzi . Sprawa karna toczy się tylko i wyłącznie dlatego że wychodzi cala prawda o tym jakim człowiekiem jest matka , którą prowadzi zupełnie inny adwokat niż Pani Malinowska. Kontakty z dziecmi przyznane w Gdańsku przez inną Sędzie niz Pani Waśniewska .. i tu moje pytanie co ma za sens ta wypowiedz ? skoro nie ma żadnego związku z artykułem..
    Dla tych którzy nie dowiezaja do czego jest zdolna zdesperowana kobieta mogę załączyć opinie RODK która zawiera 17 stron prawdy o manipulacji dziećmi z strony matki i o tym jakim matka potrafi być przykładem dla swoich dzieci i do czego jest zdolna .
    Pani Karolina według mnie jest bardzo miłą i sympatyczną osobą dążącą do polubownych rozstrzygnięć Spraw oraz wspaniałym Mecenasem. Polecam !
    Pani M nie może się z tym pogodzić ze dzieki prawdzie moge widywac sie z dziecmi , dlatego cały czas uprzyksza mi życie, jak widzę teraz również Pani Mecenas Malinowskiej

    1. Zadziwiająca cała ustawka z ojca strony.Mam nadzieję ,że teraz poprzez media wyjdzie cała prawda.Czlowiek znęcający się nad rodziną czuje się bezkarny,mamy nadzieję że teraz ktoś konstruktywny i nie mający w tym jakichkolwiek cech materialnych przyjrzy się sprawom.Mam na myśli również Rodk.Nie rozumiem jednego ..Skoro ojciec ojciec na własne życzenie nie szukał kontaktu przez długi czas to na jakiej podstawie rodk może napisać iż ojciec doskonale zna potrzeby dzieci ?Mimo wniosku w tej sprawie -odrzucono. Pomimo tego iż dzieci zeznały prawdę ,po odbytym teście prawdomówności ojciec nadal naciska iż wszystko zmanipulowane przez matkę.Dlaczego nie napisze pan o kilkuletniej terapii psychiatrycznej zażywając również leki…Co zadziwiające ,nadal trwała o ile nie trwa pomimo iż zamieszkania od 4 lat są osobne…Teraz dziękuję Bogu ,że mamy spokojny dom.. Dziękuję Bogu ,że mamy bezpieczne schronienie gdzie dom nasz obfituje miłością,zrozumieniem,wsparciem i co najważniejsze brakiem znecania się.Mimo toczących się kolejny rok spraw poprzez podstawianie fałszywych świadków,co śmieszniejsze… niektórych nie znam pięknie żyjemy,serce pęka z dumy i szczęścia że nie mam przed oczyma własnych płaczących przerażonych córeczek jak z przedlat…Teraz każdego dnia patrzę na te dwie uśmiechnięte buzie, radosne,pewne siebie wyrażające własne zdanie…Na te same buzie, które tak wiele wycierpiały… Które mają we mnie wsparcie schronienie i miłość.

  12. Otóż jak wytlumaczyc to iż po założeniu sprawy karnej..Ojciec nagle przypomniał sobie iż ma dzieci..Więc szybciutko wystosował pismo dotyczące uregulowania kontaktów z dziećmi..Ponadto tuszować przed Sadem ,że leczy się psychiatrycznie,mimo osobnego zamieszkania..Opinie psychologa wskazują jasno ,o nas jako ofiarach przemocy…Więc czegoś tu nie rozumiem…Od 4 lat mieszkamy osobno.A dom nasz obfituje w miłość,spokój którego nam było tak bardzo brak.Teraz dziękujemy Bogu za to co posiadamy ..Coś najcenniejszego -spokoj, miłość,zaufanie.Teraz codziennie patrzę na te dwie uśmiechnięte buzie , pełne bezpieczeństwa i pewności siebie..Na te które podchodzą przytulając się mówiąc Kochamy Cię…Na te same buzie które tak wiele wycierpiały …Serce pęka z dumy ,że mimo krzywdy nam wyrządzonej są tak czułe na krzywdę innych …Niestety co do rodk to hmmmm… Pierwsze przesłuchanie bez obecności ojca na korytarzu,odbyta rozmowa na prawdomówność następnie przesłuchanie…Prawda wyszła…Potem rodk ,i tutaj są schody …Ojciec na korytarzu,dzieci płaczące ,a w opinii „matka bzbudza lek”Czyżby…? Kolejne pytania dzieci…Gdyby nie było tam taty ,powiedziałabym jak było..Ale on się dowie i nam coś zrobi…Panie K. Co może pan zrobić…Nadal straszyć dzieci domem dziecka, śmiercią, policją..?To już panie K.pan przerabiał…

  13. Drodzy czytelnicy, pragnę nadmienić iż zarówno całe RODK jak i OZSS są instytucjami których celem jest jedynie sporządzenie dokumentu na potrzebę sędziego i takiego jakiego dany sędzia oczekuje aby móc bezkarnie następnie uzasadniać swoje absurdalne orzecznictwo właśnie faktem wzięcia pod uwagę jakiejś opinii wystawionej przez pseudo psychologów. Sam sąd zlecając w ogóle takie badanie łamie prawo, a następnie łamią prawo Ci którzy podejmują się jakiegokolwiek wydawania opinii w sprawach obywateli i dzieci. Zachęcam do przestudiowania ustawy o zawodzie psychologa. TYLKO I WYŁĄCZNIE PSYCHOLOG KLINICZNY ma prawo do przeprowadzania badań w charakterze biegłego sądowego i tylko i wyłącznie opinie takiego psychologa klinicznego (i żadnego innego) mogą być brane przez sąd pod uwagę jako dowód w sprawie. WSZELKIE INNE pseudo dokumenty i pseudo opinie wystawiane są z naruszeniem prawa a osoby je wystawiające i sygnujące swoim nazwiskiem macie prawo pociągać do odpowiedzialności karnej , jeśli dana opinia godzi w waszą godność i narusza wartości dla was najważniejsze takie jak np. ocena więzi rodzicielskiej z dzieckiem.
    To tak pokrótce. Jednocześnie nadmieniam iż STAROGARD ma swój wewnętrzny OZSSik w postaci CPD pseudo centrum pomocy dzieciom, na którego iwenty uczęszczają sędziowie instruując psychologów w zakresie opinii jakie mają wydawać. Organizacja nie mająca żadnego związku z realną pomocą dzieciom w zakresie przywrócenia ich konstytucyjnych praw do realnego posiadania obojga rodziców, jakie dzieci nabywają z chwilą swoich narodzin. CPD to organizacja typowo feministyczna, której główną dowodzącą jest pani Karolina M, działająca pro bono i ogłaszająca się jako pomocna dłoń lokalnego ruchu kobiet, a czemu? bo przecież to kopalnia złota, w której machniesz dwa razy saperką za darmoszkę (pro bono) po czym wykopiesz sobie garnek złota na krzywdzie ludzkiej i pogłębiając tę krzywdę ludzką z dnia na dzień produkując nowe sprawy, ten garnuszek ze złotem napełnia przy pomocy sędziów, policji, prokuratury (koleszków tatusia od kopania w gałę). Zanim powstało CPD to od lat działało tak zwane KOCIEWSKIE CENTRUM POMOCY DZIECKU I RODZINIE którego przewodniczącymi jak i członkami komitetu założycielskiego są sędziowie starogardzkiego sądu (byli prezesi z których większość zasiada już w sądzie okręgowym w Gdańsku) trzymając z tamtej pozycji rozłożony parasol nad sądem rejonowym w Starogardzie, aby nie daj bóg prawda i działalność na szkodę obywateli nie ujrzała światła dziennego. Ale niestety nie wyszło a reforma starogardzkiego wymiaru sprawiedliwości została rozpoczęta kochani mieszkańcy i wszyscy przez nich pokrzywdzeni. JESZCZE BĘDZIE PIĘKNIE – a wszystko dzięki redakcji TYLKOTATA.PL, IMMUNITETOWI RODZICIELSKIEMU, STOWARZYSZENIU PRO LIBERORUM oraz RZECZPOSPOLITEJ OBOJGA RODZICÓW.

    1. Proszę o podanie mi podstawy prawnej dot psychologa klinicznego, nie mogę znaleźć nigdzie tego że psycholog nie kliniczny nie może być biegłym, albo że jego opinia jest nieważna. Jest mi to niezbedne, proszę o szybką odpowiedź. Dziękuję

      1. Proszę zapoznać się z ustawą o zawodzie psychologa, to podstawowy akt prawny, ponadto bardzo pomocna będzie wiedza z zakresu zasad zachowania i obowiązków wynikających bezpośrednio z tajemnicy obowiązującej podczas wykonywania zawodu psychologa. Każda opinia wydana przez zwykłego psychologa OZSS stanowiąca w swej retoryce naruszenie dóbr materialnych jednego z rodziców, lub będąca opinią krzywdzącą jednego z rodziców lub też samo dziecko, ma prawo być zaskarżona a taki psycholog ciągnięty do odpowiedzialności karnej . Jeśli natomiast ktoś już jest na etapie zakończonego pseudo badania OZSS i ma świadomość że niebawem opinia będzie sporządzona, ma prawo uprzedzić o powyższym fakcie zespół przeprowadzający badanie, iż w przypadku wydania opinii z naruszeniem prawa i działając niezgodnie z ustawą o zawodzie psychologa, zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne. Historia zna już przypadku odstępowania przez opiniujących od wydania opinii i tym samym oddalenia wniosku sądu o przeprowadzenie pseudo badania więzi rodzicielskich skupiających się tylko i wyłącznie na podkładce dla sędziego do usprawiedliwienia przyszłych niedorzecznych jego decyzji.

  14. Typowy pakiet rozwodowy pozostawionej kobiety , urazona duma , dziwne że to ojciec złożył papiery rozwodowe i walczy w sądzie od czterech lat .Bo zostawił, bo żekomo znęcał się nad rodzina…. ( bez zadnych dowodow tylko zeznania rodziny ze strony matki na jej korzyść.. ( mama , Tata, siostra , brat ) żadnej obdukci, żadnej interwencji policji , nigdy nikt nic nie widział, mozna duzo mowic ale trzeba jeszcze to udowodnić i mieć dowody … moje pytanie… To gdzie była rodzina ? …..Skoro żona i dzieci były bite ! Przez 7 lat nie zareagowali ? Dziwne .. Prawda ? A gdy złożyłem papiery rozwodowe po 7 latach małżeństwa bo nie moglem znieść ponizania wyśmiewania i ciągłego wyrzucania z domu .. nagle żona przypomniała sobie że ona i dzieci były bite i znecano się nad nimi psychiczne i się zaczęło niebieska karta które została umorzona , potem oczywiście po roku czasu założenie sprawy o molestowanie córek które było odrzucane dwukrotnie po przebadaniu dzieci .. wszyscy wkoło są w zmowie z ojcem i wydają zle wyroki , albo jak powiedziała zona mam romas z kuratorem sądowym bo wydał niekorzystne dla niej opinie , bo nie są na korzyść matki ..
    Niestety żona bardzo krzywdzi dzieci psychicznie poprzez manipulacje i wpedzenie dzieci w konflikt lojalnościowy.. dzieci podporzadkowuja się matce bo są z nią na codzien i boja się jej przeciwstawić ale mam nadzieję ze sprawiedliwości stanie się zadość i zostaną pociągnięte konsekwencje . Szkoda jest mi dzieci bo są zastraszone i widać to gołym okiem ..
    Przepraszam ale czy kobieta nad którą znęcano się 7 lat tak powinna się zachować? Być tak waleczna ? I cały czas walczyć i uprzykrzac mi życie.. czy powinna chcieć wogule mnie nie znać i nie chcieć mieć ze mną nic wspólnego.. dziwne prawda ?

  15. Romans z kuratorem…? Panie K.prosze nie wymyślać sytuacji nie prawdziwych..Nie interesuje mnie to z kim pan sypią i co robi…A czuje się jak pod ochroną skoro widać pana prawie,że codziennie wokół mego domu…Po co to całe zaglądanie w nasze okna i wysiadywanie…?Aha…mowa oczywiście
    o p.kurator która zeznała nieprawdę,a dowodem są nagrania…

  16. Za takie bezpodstawne pomowienia kazda z wymienionych przez Pana osob w tym artykule powinna wytoczyc Panu proces. Mam szczera nadzieje, ze tak wlasnie sie stanie i za wszelkie obelgi bedzie Pan musial nie tylko przeprosic ale takze odpokutowac. Mam nadzieje, ze CBA zajmie sie takze Panem…. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *